niedziela, 15 kwietnia 2012
Anais...
Wciąż ten humor. Piszę sobie kolejny post, a nie minęła nawet godzina od ostatniego.
Czy naprawdę ludzie mnie ograniczają? Czy, gdybym teraz była sama, to robiłabym coś innego? Bardziej wartościowego w moim mniemaniu?
Jeszcze nie widziałam w księgarniach "Dzienników" Anais Nin, ale mają być. Za 52 złote, kurwa. Obawiałam się, że na przeczytanie wszystkich książek, jakie chciałabym przeczytać; filmów, które chciałabym obejrzeć; muzyki, dzieł sztuki itp. nie wystarczy mi życia. Teraz myślę, że nie wystarczy mi też pieniędzy.
Idę spać. Dobranoc. Dobranoc, moja naiwności.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz